Tu nie będzie CV, tu nie będzie mowy o ‘genetycznym inżynierze’, o nonszalanckim kolekcjonerze patentów.
Raf –
człowiek, który wyprzedził swoją epokę. Niestety urodził się za wcześnie; za
wcześnie by w pełni skorzystać z możliwości życia w krajach względnej
demokracji, za wcześnie by poczuć się wolnym od konwenansów społeczno-towarzyskich,
za wcześnie by móc zaprezentować pełny wachlarz swoich idei. Tak, współczesne
technologie są wciąż zbyt nieelastyczne, zbyt wolne, aby były w stanie
dostosować się do wewnętrznego uniwersum Rafa.
Za wcześnie
też nas porzucił. Pozostawił nas z tysiącem pytań, ze szkicem książki „Ślad” [patrz VARIA] , z
ogromnym smutkiem, ponieważ nie zdążyłam mu wręczyć egzemplarza „Pręgi”,
ponieważ wiele jego projektów pozostało w formie zalążkowej, a kilka dopiero
zaczęło rozkwitać.
Dziękuję
wszystkim, którzy przyszli na pogrzeb i tym, którzy byli na nim myślami. Ta
książka i ten blog jest dla Was. {Ad.}
„Był dobrym człowiekiem i choć jak kot raczej
chodził własnymi drogami, które nie zawsze mogły być zrozumiałe przez
otaczających go ludzi był dobrym człowiekiem i kolegą za co mu jestem
niezmiernie wdzięczny, że mogłem go spotkać na swojej drodze życiowej i mam
nadzieję, że może go jeszcze spotkam po tamtej stronie!” {M.P.}

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz