Osa nauczyła się już całego alfabetu. Przesiaduje godzinami w moim boksie i czyta
dziwne, chaotycznie wybierane rzeczy. Teraz fascynuje się dysertacją doktorską
o roli Żydów w poborze podatków w średniowieczu. Zasypuje mnie pytaniami, na
które bez krótkiego choćby sprzężenia nie znam odpowiedzi. Siedzimy do późna,
aż będę mógł sprząc się i rozmawiamy. Zdarzyło się już nam ciemnoniebiesko razy
do rana gadać. Zmęczeni, śpimy do południa. Śpimy razem. Przytuleni odczuwamy
plamy ciepła, które nie mogą wypromieniować z obszarów przylegania naszych
skór.
Ponieważ zawsze ktoś musi zacząć pierwszy...;)
OdpowiedzUsuńCzekam na dalsze fragmenty. Z recenzji oraz dodatków powieść zapowiada się interesująco.
Mam tylko nadzieję, że nie pogubie się, czytajac calosc, w skomplikowanej chronologii.
Sprawdzę w czerwcu.